Szybkie czytanie to temat wielu kursów obiecujących umiejętność, dzięki której kilkakrotnie przyspieszysz tempo rozwoju pożerając kilka książek tygodniowo.
Jest to również podstawa dość agresywnego marketingu tego typu kursów, który wytwarza poczucie, jakby ktoś musiał to umieć, bo jak nie, to automatycznie ustawia się na straconej pozycji. Wynika to z tzw. zalewu informacji, czyli istnienia całego mnóstwa różnego typu informacji, które – znowu – koniecznie należy znać, aby zostać ekspertem w swojej dziedzinie, więcej zarabiać, być lepszym człowiekiem, itp.
Problem jest tylko z małą ilością czasu, na zapoznanie i przyswojenie sobie tego ogromu informacji i tutaj pomocą służy szybkie czytanie, ale czy na pewno?
Odpowiedź wcale nie brzmi zdecydowanie nie, lub tak. Prawidłowa odpowiedź mieści się gdzieś pośrodku. Wszystko zależy od Ciebie, od Twojej indywidualnej sytuacji, potrzeb, celów i pragnień.
Takie postawienie sprawy pozwala zaoszczędzić mnóstwo nerwów, stresu, czasu i pieniędzy, które można roztrwonić na coś, co nie jest Ci zupełnie potrzebne do szczęścia.
Dlatego jestem bardzo dumny z tego faktu, że mogę Cię zapoznać jednym z najlepszych tekstów na temat prawdziwej natury szybkiego czytania, jaki istnieje.
Swego czasu napisał go Michał Pasterski, który prowadzi jeden z również najlepszych blogów na temat rozwoju osobistego po polsku. Można go znaleźć pod adresem: http://michalpasterski.pl/
Tak, że zapraszam do wnikliwej lektury i wierzę, że wyciągniesz z niej odpowiednie dla siebie wnioski. Powodzenia!
(more…)